Billbook. Co to takiego?

Sama do niedawna tego nie wiedziałam 🙂 Serwis Billbook to proste rozliczanie rachunków – nie tylko z najemcami.

Billbook to prywatne centrum zarządzania rachunkami.

Genezą powstania tego serwisu była realna potrzeba. Michał Semeniuk oraz Krzysztof Łabowski – jego twórcy, odczuli na sobie problem zarządzania bieżącymi rachunkami prywatnymi. Ich gromadzenia, przechowywania, terminowego opłacania i kontroli w razie potrzeby.

Dochodziła do tego potrzeba uporania się z rachunkami za media w wynajmowanych przez nich mieszkaniach. Dostarczania rachunków najemcom i egzekwowania ich zapłaty.

Z takich właśnie powodów powstał Billbook oraz jedna z jego podstawowych funkcjonalności – udostępnianie rachunków innym użytkownikom.
Początkowo serwis wykorzystywany był przez nich we własnym zakresie. Następnie, po nadaniu mu przyjaznej oprawy graficznej, udostępniony został szerokiemu gronu użytkowników. W ten sposób, trochę przypadkowo, stali się oni „modnymi” ostatnio start-up’owcami. Choć z komercyjnego punktu widzenia, póki co, ten projekt nie jest jeszcze spektakularnym sukcesem.

Może Ty chcesz przyczynić się do tego, żeby więcej ludzi o tym serwisie wiedziało?

Zawsze możesz udostępnić znajomym ten artykuł :).

Serwis znajdziesz pod adresem www.billbook.com a dodatek do poczty Gmail tutaj. Możesz też obejrzeć krótki filmik objaśniający działanie serwisu na Youtube.

Historia powstania i funkcjonalności serwisu przedstawione zostały w wywiadzie, który Michał Semeniuk udzielił w maju br portalowi technologicznemu Antyweb –> wywiad.

Dlaczego o tym wszystkim tutaj piszę?

Bo przyświeca mi idea upraszczania wynajmu, a ta opcja wydaje się świetnie wpisywać w to założenie.

Dużo osób decyduje się na podpisanie umowy, w której to po stronie najemcy jest opłacanie mediów. Więcej na temat sposobów rozliczania się z najemcami znajdziesz w tym artykule.
Kiedy nie znasz najemcy i nie do końca wiesz czego się po nim spodziewać, to trudno jest kwestię opłacania rachunków zostawić bez kontroli.
Jedni radzą sobie z tym tak, że sami fizycznie opłacają rachunki, pobierając wcześniej od najemcy zaliczkę, na poczet zapłacenia wszystkich mediów.
Minusem takiego rozwiązania jest to, że po pewnym czasie może się okazać, że zaliczka była za mała. Najemca musi po pewnym czasie dopłacić różnicę, a gdy jest za duża – właściciel musi oddać jakąś kwotę najemcy. To może rodzić konflikty. Nie jest to proste rozliczanie.

Rozwiązaniem tego problemu może być właśnie serwis Billbook.

I ty i najemca – macie całkowitą jasność jaka jest wysokość rachunku. Obie strony widzą, kiedy został on opłacony. Przypomnienie o niezapłaconym rachunku jest po stronie serwisu, a nie właściciela mieszkania. To duży plus, który pozwala wynajmującemu mieć spokojną głowę, a jednocześnie rachunki pod kontrolą.

Co mówią sami użytkownicy tego serwisu?

Zrobiłam mini wywiad z trzeba osobami, które korzystają od ponad roku z tego rozwiązania.

Pytanie: Jak Pan/Pani trafił/a do serwisu Billbook?

Pani Anna (najemczyni): Dwa lata temu poprzez wyniki w goglach trafiłam na serwis Billbook. Szukałam miejsca, gdzie będę mogła przechowywać wszystkie faktury i opłaty i tylko raz w miesiącu do tego przysiadać, aby wszystko opłacić. Jestem osobą z natury bardzo zorganizowaną i irytowało mnie wykonywanie oddzielnych płatności.

Pani Agata (najemczyni): Do serwisu skierował mnie właściciel mieszkania, od którego je wynajmuję. Z serwisu mogłam zacząć korzystać, gdy wynajmujący wysłał mi zaproszenie do założenia konta na e-maila. W związku z założeniem konta, nie musiałam ponosić żadnych kosztów. Późniejsze kroki już były bardzo intuicyjne.
Z serwisu korzystam od prawie roku.

Pan Grzegorz (wynajmujący): Rok temu zacząłem szukać usługi, która zdejmie mi z głowy problem. Szukałem dobrego sposobu na archiwizację rachunków, zapewniającego przejrzyste spojrzenie na to, co trzeba jeszcze zapłacić, a co już nie.

Pytanie: Co Pana/Panią przekonuje do korzystania z serwisu? Jakie są jego zalety?

Pani Anna: Cały proces przebiega bardzo prosto – łatwe logowanie, każdy kolejny krok bardzo intuicyjny. Mogłabym porównać płacenie rachunków do robienia zakupów w internecie.
Poprosiłam właściciela mojego mieszkania, aby wrzucał mi rachunki na Billbook. Zgodził się – teraz dostaje tylko przypomnienie, wchodzę, płace blikiem i mam spokój.
Ucieszyłam się, ponieważ niedawno Billbook wypuścił dodatek do Gmaila, z którego korzystam na co dzień. Właśnie tutaj przychodzą do mnie wszystkie e-faktury, które teraz w przeciągu 2 sekund przerzucam na Billbook’a.
Serwis pomógł mi uporządkować moje płatności i dokonywać ich bez żadnych opóźnień. Billbook wysyła mi przypomnienia, których nie da się zignorować. Gdy wyskakuje mi powiadomienie z przypomnieniem, klikam w nie i od razu dokonuje płatności czy to z autobusu, pracy czy auta.
Podsumowując, zalety tej platformy to, według mnie:
– dodatek do Gmaila
– formy płatności (BLIK)
– łatwość obsługi
– przypomnienia
– płatności jak za zakupy w internecie (nie ma potrzeby przepisywania danych do przelewu)

Pani Agata: Wcześniej, zanim trafiłam do serwisu, to właściciel dostarczał mi kopię rachunków, bądź wysyłał SMSy, czasem MMSy, czy e-maile. Często było to kłopotliwe, ponieważ zdarzało się, że zapominałam o płatności, ze względu na to, że rachunki znajdowały się w różnych miejscach.
Dzięki platformie Billbook mam dostęp do rachunków za media i mogę kontrolować wszystkie koszty. Ponadto nie mam wątpliwości co do tego, czy właściciel podaje mi kwoty, które rzeczywiście są na rachunkach za zużycie.
Bardzo podoba mi się to, że wynajmujący załącza rachunek do Billbook’a, a ja go mogę zaakceptować i opłacać w danej chwili lub zostawić „na później”. Na e-maila dostaję przypomnienie, w którym zawarta jest informacja, że np. zbliża się termin płatności, bądź już mija. Jest to przydatne, gdy na co dzień ma się inne obowiązki, a o jednym z nich przypomina poczta. W serwisie przydatna jest również opcja przejrzenia starych rachunków. Dzięki temu mogę porównać moje zużycia w stosunku do poprzednich miesięcy. Lubię mieć wszystko pod kontrolą, dlatego często korzystam z tej możliwości.
Sądzę, że serwis jest bardzo prosty w obsłudze. Wszystko jest tam opisane w sposób zrozumiały dla osób, które być może będą korzystać z serwisu po raz pierwszy.

Pan Grzegorz: Mam dużo rachunków prywatnych, firmowych oraz z wynajmu. Serwis Billbook daje mi przejrzystość i kontrolę nad tym wszystkim, pomaga mi lepiej zarządzać rachunkami, upraszcza całą sprawę.
Kiedyś Najemca prosił mnie o skan rachunku, a teraz widzi go od razu i sam może zgłosić się do dystrybutora energii, jeżeli cokolwiek się nie zgadza – z pominięciem mnie, co oszczędza mój czas i nerwy.
Dobrym rozwiązaniem jest także przypomnienie, że rachunek czeka na opłacenie a następnie, że jest po terminie płatności.

Pytanie: Czego brakuje w serwisie, jakie są jego minusy?

Pani Anna: W odniesieniu do mojej osoby nie widzę w nim żadnych minusów. Globalnie natomiast wydaje mi się, że minusem mogą okazać się prowizje za dokonywanie opłat (przy jednym rachunku jest to kwota 1,50 zł , a przy np. 5 rachunkach 0,75 zł). Jeżeli ktoś ma bardzo dużo płatności i/lub planuje swój budżet bardzo skrupulatnie, to ten dodatkowy koszt przeliczony w skali roku, może osoby „oszczędne” zniechęcić.

Pani Agata: W portalu brakuje mi tego, że nie pojawiają się tam automatycznie moje prywatne rachunki (np. za telefon). Oczywiście mogę je tam wprowadzić i opłacić, ale chciałabym, aby pojawiały się tam „same”, tak jak rachunki od wynajmującego mi mieszkanie. Jeszcze jedną kwestią jest to, że koszty transakcji znajdują się po mojej stronie, ale jest to mała kwota, dlatego nie mam z tym większego problemu.

Pan Grzegorz: Uzupełnianie danych na początku może być trudne. Serwis mógłby być bardziej intuicyjny.
Bywa czasami, że jest problem, gdy przychodzi papierowy rachunek i robi się jego zdjęcie – serwis nie zawsze daje sobie z tym radę. Jednak jeśli jest na nim kod QR, to bez problemu się wczytuje.

Pytanie: Jakich innych rozwiązań Pan/Pani wcześniej próbował/a?

Pani Anna: Nie próbowałam wcześniej innych rozwiązań. Narastająca irytacja i chęć lepszej organizacji była impulsem do znalezienia rozwiązania, co skutkowało znalezieniem Billbook’a w Internecie.

Pani Agata: Wcześniej płaciłam przelewem bankowym, ale zawsze musiałam jeszcze dopytać o numer faktury oraz kwotę. Teraz to wszystko pojawia mi się w jednym miejscu i nie czuję stresu związanego z tym, czy przypadkiem nie wpisałam złego numeru faktury, bądź złej kwoty.

Pan Grzegorz: Wcześniej próbowałem radzić sobie sam – miałem ustawione zlecenia stałe lub płaciłem od razu. Bywało też tak, że jakiś rachunek nie doszedł do mnie, a ja się zorientowałem dopiero po czasie. Teraz tego nie ma, bo widzę wszystkie rachunki.

Pytanie: Komu może Pan/Pani polecić serwis Billbook?

Pani Anna: Poleciłabym go wszystkim osobom, a w szczególności tym posiadającym kilka płatności stałych w miesiącu. W momencie, w którym mamy jedną fakturę do opłacenia, to po prostu nie ma sensu (wyjątkiem jest moment, kiedy jesteśmy osobami zapominalskimi i bat jakim są przypomnienia jest nam potrzebny).

Pani Agata: Korzystanie z Billbook’a poleciałbym wszystkim moim znajomym, którzy również są najemcami i chcieliby kontrolować swoich właścicieli pod względem tego, czego oczekują od nich dodatkowo do czynszu.

Pan Grzegorz: Polecam go osobom, które są zmęczone samodzielnym zlecaniem płatności oraz tym, którzy potrzebują funkcji archiwizacji rachunków.

Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam nieco ten sposób radzenia sobie z rozliczaniem mediów z najemcami.

Czy jest to system, który się u Was sprawdzi? Czy uprości to wasze rozliczanie? Na to pytanie, musicie sobie niestety sami odpowiedzieć 🙂

Krzysztof Łabowski, współzałożyciel serwisu zachęca Was – czytelników tego bloga, do współtworzenia i rozwijania BillBook’a.
Jak pisze: Obecnie staramy się zdobywać kolejnych użytkowników, ale także włączać ich do tworzenia nowych funkcjonalności. Wierzymy, że tylko takie rozwiązania, które są odpowiedzą na prawdziwe potrzeby, mogą być przydatne i przyczyniać się do rozwoju serwisu.
Obiecuje również, że w najbliższej przyszłości będzie mógł zaoferować użytkownikom jeszcze niższe stawki opłat za realizowane przekazy.

 

Jeśli to do Ciebie przemawia i znasz kogoś, komu te informacje mogą się przydać – prześlij proszę ten artykuł dalej. Znajdziesz go również tutaj –>facebook.com/kluczdowynajmu.