Referencje dla najemcy – zastanawiasz się pewnie co to takiego.

Czy ktoś to w ogóle widział na oczy?

Czy wynajmowałeś kiedyś od kogoś mieszkanie? Może na studiach? Czy prosiłeś potem właściciela o wystawienie Tobie referencji?
Albo w drugą stronę. Czy ty, jako właściciel mieszkania, które komuś wynajmujesz, zostałeś poproszony o napisanie takich referencji?

Coś, co jest standardem w innych krajach, np. w Anglii i Norwegii – u nas właściwie nie istnieje.

Moje mieszkania na wynajem oglądało już dziesiątki najemców. Tych bardziej zdecydowanych zawsze pytam, czy mogą mi dostarczyć referencje od byłego właściciela wynajmowanego mieszkania.
I tylko raz usłyszałam, że takowe referencje ktoś posiada i chętnie pokaże. Pan mieszkał wcześniej w Anglii 🙂

Dlaczego w Polsce, w której istnieje już od dawna rynek wynajmu – nie ma zwyczaju dawania referencji?
Może z wrodzonej niechęci do podpisywania się pod czymkolwiek, a już tym bardziej pod listą pozytywów 🙂

Dlaczego warto je mieć?

Myślę sobie, o ile łatwiej było by kolejnemu właścicielowi podjąć decyzję, czy wynająć komuś mieszkanie. Już nie mówię, o ile łatwiej było by osobie szukającej mieszkania na wynajem, przekonać właściciela, na podstawie referencji, że to z nim warto podpisać umowę.

Ja sama wystawiam referencje po zakończeniu umowy wynajmu i bardzo gorąco zachęcam obie strony – i wynajmujących i najemców, by dawali i prosili o pisemne opinie na temat współpracy.
Żeby jeszcze bardziej nakłonić do pisania opinii o najemcy – zostawiam mój wzór referencji dla najemcy.

Przy braku takowej pomocy, posiłkuję się rozmową telefoniczną z właścicielem mieszkania, który wynajmował wcześniej mojemu przyszłemu najemcy. Ale myślę sobie o ile łatwiejsze miałabym życie, gdybym mogła taką opinię od razu dostać i przeczytać.

A jeżeli ktoś wynajmuje po raz pierwszy i nie może mieć tego typu referencji?

Wiem jak to się robi za granicą i robię tak samo. Mianowicie prosi się o opinię z pracy, od znajomych – od kogoś kto może zaświadczyć, że jesteś porządnym człowiekiem, któremu można zaufać.

Dlaczego to takie ważne? Bo powierzasz swoją własność, wartą kilkaset tysięcy, osobie której przecież nie znasz. Osobie „z ulicy”.
Ja chcę nabrać do niej zaufania, nawiązać jakąś relację, dobrze wybrać, żeby potem nie martwić się o zaległy czynsz czy zniszczenia w mieszkaniu i wściekłych na hałas sąsiadów.

Może i ty chcesz przyłączyć się do akcji „Daję referencje”?

A czy wiesz, że w drugą stronę to też może działać? Czy wiesz, że najemcy też się martwią na jakiego właściciela mieszkania trafią? „Czy będzie normalny?”, „czy będzie mnie nachodził bez uprzedzenia”, „czy na naprawę pralki będę musiał czekać miesiąc”.
Może i ty możesz dostać od swego najemcy certyfikat „Dobrego Wynajmującego”?

Ja zamierzam się o taki postarać – gdy będę go mieć, pochwalę się nim przed Tobą :).